Menu

Naprawiamy czy kupujemy

No i stało się… pralka nawaliła po raz kolejny… Stos brudnego prania rośnie w tempie ekspresowym. Nagle kończy się zapas czystych skarpetek, majtek, bluzek, spodni… “I niczego już nie ma… I niczego nie będzie…” jak mawiał kandydat Kononowicz. Generalnie – dramat! A do tego napięty budżet… czyli, jak to się ładnie nazywa, wieczna dziura w portfelu, którą pieniądze wychodzą, udając się w nieznane… Lub znane, tylko drogie…

No dobra, stajesz przed tym sprzętem i zaczynasz myśleć: “co dalej?” Kredyt? Raty? Naprawa? Ostatecznie naprawa może być tańsza niż zakup… Dobra, naprawa!
Albo nie! Wymiana! Ładniej będzie, bardziej ekonomicznie, bo się kasy AAA i ze trzy plusy kupi… A Maryśce z naprzeciwka oko zbieleje! No i będzie prościej, nie musisz szukać fachowca od naprawy, nie musisz czekać, aż ściągną się części, a jak masz bardzo stary sprzęt, to mogą się ściągać długo, może nawet z Bangladeszu… Z drugiej strony… kolejna rata, kolejne obciążenie, a może jednak jeszcze trochę ten grat pociągnie?
Nie, no dobra. Żarty się skończyły. Naprawiasz. Lepiej kasę na inne wydatki zostawić. Może jeszcze grat posłuży. Te nowe to się psują od razu po gwarancji. Nasz sprzęt dobrego producenta, do tej pory się nie psuł, dobrze działał, pewnie podziała jeszcze.
No ok. Fachowiec potrzebny. Maryśka z naprzeciwka nie zna nikogo. Kłamie, polecić nie chce, złośliwe babsko. Nikt nic! Kuzynka Janka zna, ale daleko mieszka, a tu we Wrocławiu, czarna dziura jakby, nikt nic nie słyszał… Dobra, zależy ci na rzetelnie i dobrze wykonanej naprawie. Na uczciwym fachowcu. Z polecenia trudno znaleźć? Internety ci prawdę powiedzą. I tutaj zaczynają się schody. Czytasz setki opinii, głównie negatywnych… Cóż, to prawda, że ludzie za darmo to tylko wiadro pomyj mogą na człowieka (firmę wylać). Co robić? Dzwonisz po firmach, zajmujących się naprawą AGD i umawiasz się na spotkanie w kwestii wyceny.
Dobrze, że nie musisz korzystać z każdego fachowca, który odwiedzi cię w domu. Wybierasz takiego, który bez ogródek powie ci, czy naprawa się opłaca. Jak długo będzie trwała. Jaka jest szansa, że sprzęt podziała. Ten odpowiedzialny i zaufany powie, że naprawa przekroczy koszty zakupu nowego sprzętu. Ale też, jeśli posiadasz sprzęt dobrej marki, kupiony 10 czy 15 lat temu, bez widocznych uszkodzeń zewnętrznych, taki, który nie straszy w kuchni czy łazience, to naprawa może być bardziej opłacalna, niż zakup sprzętu z marketu, którego żywot kończy się za dwa lata, czyli wówczas, gdy skończy się gwarancja. Czasem jednak reanimacja starego AGD nie jest możliwa…
A tak zupełnie poważnie. Dobry fachowiec doradzi, co robić, ale pamiętaj, że ostateczną decyzję podejmujesz ty. Musisz przeanalizować, czy stać cię na nowy sprzęt, czy warto jeszcze pociągnąć na starym, czy stary nie odpycha cię wizualnie? Bo, że się opatrzył, to normalne, ale to jeszcze nie powód do wymiany.

Podziel się